|
Ostatnie notki
Zakładki:
Basket a jak:
NAJNOWSZY PICK&ROLL:
(wybrane) Felietony:
Znajomi o tym i owym
|
piątek, 11 lipca 2008
ZMIANA ADRESU I CZEMU ALLELUJA
Chciałem wszystkich czytelników poinformać, że nastąpił rozwój, w niektórych środowiskach zwany progresem, i od jutra, od godzin popołudniowych zmieniam adres bloga i ruszam wzmocniony moim dobrym kolegą, Piotrkiem Makulcem, z którym jeszcze w 2007 roku bardzo dobrze układała nam się współpraca na serwisie probasket.pl. Dojście Piotra oznacza z pewnością wzbogacenie bloga o więcej informacji, więcej ciekawszych artykułów, wszystkiego będzie więcej i wszystko będzie lepsze. Nadal możecie też liczyć też oczywiście na różnego rodzaju atrakcyjne duperele, więc będzie i coś ciekawego dla oka, ale też i troszkę więcej wiedzy. Mamy nadzieję, że stworzymy bloga, którego będziecie mogli używać sobie jako Waszego polskiego serwisu informacji o amerykańskiej koszykówce. Działając we dwóch nie umknie nam na pewno nic godnego uwagi, a i też aktualizacje będą dużo częstsze. Nowy adres to: ZAWSZEPOPIERWSZE.BLOX.PL ...i zacznie sobie działac od jutra, od godzin popołudniowych. Ja ze swojej strony dziękuje tym, którzy odwiedzali tą stronę i jak mówię - nic się nie zmienia - zmieniamy szyld, alleluja i do przodu. W najbliższych dniach też kontynuacja wyboru Drużyny Wszechczasów. I tak na koniec, jak w tej reklamie BZ WBK z mistrzem Johnem Cleese'm: I WANT ONE
czwartek, 10 lipca 2008
GDZIE SĄ RAPTORS
![]() Jakich wzmocnień potrzebuje jeszcze Toronto Raptors by liczyć się w walce o Finał Konferencji? Czy Raptors są lepsi niż Wizards, Cavaliers, Magic czy Sixers? Który z tych zespołów miałby największe szanse w serii play-offs przeciwko Boston Celtics, i czemu?
środa, 09 lipca 2008
BRAND W SIXERS, PIETRUS W MAGIC
![]()
Elton Brand zoptymalizował swoje działania, Philadelphia 76ers mają dokładnie to czego chcieli. Nie musieli nawet dawać Brandowi tych 90 milionów dol. za 5 lat, które zaoferowali mu Warriors. Czy jest brakiem lojalności wobec Clippers lub Barona Davisa, to że Brand nie został w Los Angeles? Być może, ale czy w interesach powinno być miejsce na takie rzeczy? Pewnie też i powinno, przynajmniej ja bym chciał, ale sam wiem jak jest. Tymczasem podpisywanie umowy w Clippers zakończyłoby się dla Branda tym co wcześniej, czyli walką o play-offy, a w Sixers ma szansę nawet - nie boję się tego użyć - i na finał Konferencji, choć dotarcie do drugiej rundy powinno Sixers w zupełności wystarczyć. Brand jest - jak powiedział to Baron Davis - najbardziej niedocenianym silnym skrzydłowym ligi. Jest obok Shaquille'a O'Neal, Tima Duncana, Davida Robinsona i Kevina Garnetta, jednym z pięciu zawodników, którzy na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat, zaliczali średnio przez całą swoją karierę ponad 20 punktów i 10 zbiórek. Na szczęście w Filadelfii Brandowi dostanie się trochę po oczach należnym mu zainteresowaniem mediów.
![]() Mickael Pietrus w Orlando to niezły ruch, ale bardziej jako pierwszy-drugi rezerwowy na pozycję 3-4, bo mam obawy czy Pietrus na pewno pasować tam będzie jako dwójka w pierwszej piątce. Mam wrażenie, że lepiej broni przeciwko trójkom, czwórkom (zwłaszcza Dirk Nowitzki), a Hedo przecież nie będzie krył takiego Hamiltona. Dlatego też niezmiernie ważne ,a może nawet i ważniejsze moim zdaniem, jest podpisanie ponownej umowy z Keyonem Doolingiem. Ten zawodnik to skarb. Chciałbym go mieć, obok Posey'a, w każdym zespole, gdybym był generalnym menedżerem. Dooling to idealny combo-guard, umie rzucać, biegać, podawać, jest szybki, jest atletą, miał jeden dunk w top-10 regular season. Gdyby dostał szansę gry średnio po 30-32 minuty w meczu, to byłby podobnym odkryciem jak John Salmons w ubiegłym sezonie. Tak czy inaczej, wzmacnia nam się Wschód i bardzo się z tego cieszę. Nawet i z prostego, kibicowskiego powodu: więcej ciekawych spotkań zaczynających się o 0.00 lub 1.00 LIGA LETNIA, PÓŁ WTORKU / ROSEBEASLEY HIGHLIGHTS
Trochę spóźnione, ale jako że oglądałem na mecz na żywo, zapomniałem o tym by wrzucić tu highlight z pierwszego meczu Derricka Rose'a i Michaela Beasley'a. Chodzi rzecz jasna o wczorajsze spotkanie. W dzisiejszym, Beasley miał z gry jakieś 1/15. Pewnie się mylę bo nie zaglądałem do statystyk, ale dziś nie trafiłby nawet cegłą do oceanu. Po raz drugi z kolei dobrze zagrał Mario Chalmers, który kto wie czy nie będzie przypadkiem pierwszym rozgrywającym Miami Heat gdy wystartuje sezon. To poukładany gracz, podejmujący bardzo trzeźwe decyzje na boisku. Jest w dodatku wyższy niż Marcus Banks, co mogłoby mu pozwolić rotacyjnie z Wade'm kryć duety obrońców przeciwnych zespołów. Pożyjemy, zobaczymy. Póki co w starting line-up Miami zostawiam Banksa. W drugim ze spotkań, które właśnie oglądam, zdecydował się zagrać Kevin Durant. Jeden rok gry w NBA dał Durantowi ogromnie dużo. Pamiętam jego występy w ubiegłym sezonie na turnieju w Las Vegas, gdy podobnie jak Beasley, rzucał z przeróżnych pozycji, nie zawsze wybierając te najlepsze. Dzisiaj , przynajmniej w pierwszej połowie, Durant królował na boisku wspólnie z Jeffem Greenem. Nasz Marcin Gortat znów nieagresywny w ataku. W zasadzie widać pewne ograniczenia i nerwowość w grze tyłem do kosza, ale chciałbym by częściej pokazywał się na pozycjach podkoszowych przodem do kosza. I tu mam pytanie: Gdybyście zaczynali od zera, zakładacie nowy zespół, przed Wami pierwszy sezon w rozgrywkach, macie nr 1 draftu, kogo wybieracie? Derrick Rose, Michael Beasley czy też może O.J. Mayo lub Brook Lopez? BENNY THE BULL u JERRY'EGO SPRINGERA (?!)
To jest dopiero głupie. "To nawet za dużo jak na nasz program," mowi na końcu "Jerry!Jerry! X 10"
wtorek, 08 lipca 2008
1 DZIEŃ W ORLANDO czyli OoooH HOW WE GONNA STOP MICHAEL BEASLEY?!
![]()
Hmm... Gdy już pomyślałem sobie, że Tyrus Thomas jest przecież silniejszy, że Tyrus Thomas jest przecież szybszy, że ho ho ho czego to Tyrus Thomas nie potrafi zrobić, że Tyrus Thomas to jakby nie patrzeć też nr 2 draftu. Właśnie wtedy gdy pomyślałem sobie, że Tyrus Thomas, czyli "Soul Leader" jak określili go komentatorzy, że Tyrus Thomas zdominuje w obronie Michaela Beasley, ten drugi dostał piłkę z prawej strony boiska, obrócił się przez lewe ramię i szybko, równo, stylowo, ładnie, rytmicznie, jakby przyciężkawo niczym Derrick Coleman, ale też lekko jak Chris Bosh i automatycznie niczym Chris Mullin, kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią, oddał najładniejszego fade-away'a jakiego widziałem od nie pamiętam kiedy (A może to tylko odezwała się moja tęsknota za zorganizowaną zawodową koszykówką). Michael BEAST-ley. Tak go będę nazywał. Heat grali do bólu jedną akcję: wysoki pick-n-roll na przeciw kosza, trochę po prawej stronie, bo Beasley domagał się piłki w każdej akcji, i choć spudłował więcej rzutów z gry niż trafił, to przy 11 osobistych ręka zadrżała mu tylko raz. To się nazywa talent do zdobywania punktów, a przede wszystkim niesamowita łatwość znajdywaniu pozycji w ataku. Tyrus Thomas , jeszcze raz to podkreślę, to naprawdę atletycznie nie byle co, i takiego Tyrusa Thomasa ignorować raczej nie można. Mimo wszystko Beasley pokazał Bulls, że ci mogli się mylić. Tak.. Nie dlatego, że Derrick Rose miał słabszy dzień i grał pasywniej. Beasley pokazał to na tle Thomasa i Joakima Noah. To co dla jednego i drugiego jest akcją, po której możnaby zacisnąć pięść, pocałować kiść, spojrzeć z pasją pod kopułę hali i ucałować w myślach banery mistrzowskie, dla Beasley'a jest niczym od niechcenia - robi takie rzeczy bez zmrużenia powieki. Beasley czyli BEAST-ley lub może faktycznie bardziej "Be Easy"...
PS. Za każym razem jak oglądam w grze Marcina Gortata, jest najbardziej pasywnym podkoszowym spotkania. Wczoraj zupełnie bez formy był na szczęście Aaron Gray, ale Marcin nie może stać schowany 3 metry za koszem, gdy na drugiej stronie rozgrywający i center podają do siebie piłkę cztery razy w jednej akcji..Halo? Aaaaa. PS. On powrócił i szuka ofiar. YUTA!:
poniedziałek, 07 lipca 2008
DWIE TWARZE MANU (reklama Nike)
Przyznam się, że sam tego nie znalazłem, ale warto poświęcić minutę życia, choćby po to by zobaczyć jak wygląda Manu Ginobili na tle świeżych jaj...
GOŁĄBKI MAJĄ ROK
![]() Gdy już chciałem napisać jaka to słodka para, moja narzeczona powiedziała mi o tym jak to Tony Parker miał zdradzać żonkę dwa tygodnie po ślubie. Albo o tym, że Eva Longoria ma w swoim pokoju ołtarzyk ze swoim zdjęciem, do którego się modli... Ja nie wiem co ona czyta, gdy nie wertuje tych wszystkich podręczników psychologii... ale mogła mi o tym powiedzieć wcześniej:)
|